Sportowe ciekawostki - 65 zaskakujących faktów ze świata sportu 1 - Twój Głos 📢 e-TG.pl
Ciekawostki

Sportowe ciekawostki – 65 zaskakujących faktów ze świata sportu

1. Ostatnio rozegrano mecz o dziwnej porze…Otóż mecz drugiej kolejki hiszpańskiej ligi pomiędzy Barceloną a Sevillą rozpoczął się w nocy z wtorku na środę ( noc z 2 na 3 wrzesień), a dokładniej kwadrans po północy… Sevilla nie zgodziła sie przenieść tego meczu na wtorek i Katalończycy na złość Andaluzyjczykom wyznaczyli taką, osobliwą godzinę. Mimo to na mecz przyszło 80 tyś. widzów. Barcelona starała się przełożyc ten mecz, gdyż wielu jej piłkarzy zostało powołanych do reprezentacjii i nie mogło by zagrać w meczu z Sevillą… Mimo tych zabiegów w Barcelonie i tak zabrakło wszystkich Holendrów grających na co dzień w tym klubie. Ostatecznie mecz zakończył sie wynikiem 1:1

2. Lima Azimi trafiła do historii jako pierwsza kobieta z Afganistanu, która wystartowała w zawodach sportowych dużej rangi. Wzięła udział w biegu eliminacyjnym na 100 m na lekkoatletycznych mistrzostwach świata w Paryżu. Od połowy lat 90., kiedy władzę w Afganistanie przejęli wojownicy fanatycznego ruchu islamskiego talibów, sport nie był tam mile widziany. Talibowie pod byle pretekstem zamykali kluby sportowe, a kobiety miały absolutny zakaz uprawiania sportu. Przed startem Azimi wyglądała na zagubioną i zdenerwowaną. Nie bez powodu. Afganka, ubrana z zwykłą koszulkę i długie, luźne spodnie od dresów nie wiedziała nawet jak ustawić się w blokach startowych. Sędziowie i obsługa techniczna przez kilka minut pokazywali jej jak to zrobić. Azimi startowała w jednej serii z m.in. Amerykanką Kelli White i reprezentującą Słowenię a urodzoną na Jamajce 43-letnią Marlene Ottey, która w swoim dorobku ma 14 medali MŚ, w tym trzy złote. Rywalki patrzyły na nią z sympatią i nie okazywały zniecierpliwienia opóźniającym się z jej powodu startem. Już po paru metrach Afganka została z tyłu stawki, a na mecie uzyskała czas 18,37 – straciła ponad siedem sekund do zwyciężczyni Kelli White. Widzowie zgromadzeni na Stade de France nagrodzili ją owacją głośniejszą od zgotowanej utytułowanym sprinterkom. Po minięciu mety Azimi schodziła z bieżni z podniesioną głową. To było ważne wydarzenie dla mojego kraju, dla mnie. To pierwszy przypadek, że afgańska dziewczyna pojawiła się na takich zawodach. Liczy się udział, obecność tutaj, a nie wynik – powiedziała 22- latka. – Nigdy wcześniej nie biegałam na profesjonalnej nawierzchni. Miałam na sobie pozyskane wczoraj kolce, ale wcale mi nie pomogły . Azimi dodała, że najbardziej zestresowała ją nie pierwsza w życiu podróż za granicę Afganistanu czy obecność na stadionie, ale fakt, że biegła z odkrytą głową i w koszulce z krótkimi rękawami. Nie jestem do tego przyzwyczajona i nie lubię tego. Jestem muzułmanką. To pierwszy raz kiedy byłam na zewnątrz bez chusty i w takim stroju – powiedziała i wyjaśniła jak trafiła na mistrzostwa. – Zostałam wybrana z grupy sześciu czy siedmiu dziewczyn, bo byłam od nich trochę szybsza. Najbardziej lubię grać w siatkówkę, ale lubię też lekką atletykę . Na wyjazd do Francji zgodę musiał wyrazić jej ojciec, który wcześniej przyjechał do Paryża, zwiedził miasto i stwierdził, że nie powinny tam jej spotkać żadne nieprzyjemności . Ekipa Afganistanu na MŚ liczy dwie osoby. Oprócz Azimi jest w niej Assad Ahmadi, który wystartuje w niedzielę w eliminacjach biegu na 100 m. Od połowy lipca Afganistan ponownie został przyjęty do grona członków Międzynarodowego Stowarzyszenia Federacji Lekkoatletycznych. Od 1999 roku ze względu na łamanie w tym kraju praw człowieka, Afganistan był zawieszony przez IAAF.

3. Jedynym graczem, który strzelał gole dla dwóch reprezentacji podczas Mistrzostw Świata był Robert Prosinecki, który reprezentował Jugosławię w 1990 r., strzelając gole w meczu ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, a potem dla Chorwacji w 1998 r. w meczu z Jamajką.

4. Przed każdym meczem na własnym boisku angielskiego klubu piłkarskego Chealsea rozbrzmiewa popularna, rosyjska piosenka Kalinka, w wykonaniu słynnego chóru Aleksandrowa. To dla sprawienia przyjemności rosyjskiemu multimilionerowi i włascicielowi londyńskiego klubu, Romana Abramowicza. Kalinka stała sie nieoficjalnym hymnem brytyjskiego klubu. Przypomne, że przed tym sezonem Abramowicz kupił londyńską Chealsea i sprowadził do niej nowych piłkarzy wydając na nich 180 mln dolarów.

5. Pierwszy międzypaństwowy mecz piłki nożnej rozegrano w szkockim Glasgow 30 listopada 1872 r. Szkocja zremisowała wtedy z Anglią 0:0. Na rewanż czekano aż do 1879 r., kiedy to Anglia pokonała Szkotów 5:4. Sama gra była tak zażarta, że aż 15 z 22 graczy odniosło wtedy kontuzje

6. Pierwszy finałowy mecz o puchar Anglii w 1871 r. na Wembley oglądało 2000 widzów. W 1923 r. już 200 tysięcy!

7. W 1875 r. wprowadzona została na bramce poprzeczka zamiast zwyczajowego dotąd naciągniętego sznurka.

8. W 1877 r. wprowadzono przepis o usuwaniu zawodników z boiska, a następnie w 1878 r. wyposażono sędziego w gwizdek.

9. W 1878 r. rozegrano pierwszy mecz przy sztucznym oświetleniu w angielskim Sheffield oraz zezwolono na występy orkiestry przed rozpoczęciem zawodów.

10. Tim Lobinger, mistrz Europy, halowy mistrz świata i piąty zawodnik niedawnych mistrzostw w Paryżu, podczas weekendowych zawodów na stadionie Ludwika II w Monte Carlo przytrzymał poprzeczkę przy skoku na wysokość 5,91 m. Jest to niedozwolone, dlatego też sędziowie nie zaliczyli mu tej próby i nakazali ją powtórzyć. Po udanym skoku, który dał Lobingerowi zwycięstwo w konkursie, Niemiec przebiegł po bieżni obnażając pośladki. Za gorszące zachowanie na stadionie w Monte Carlo podczas światowego finału zawodów IAAF, niemiecki tyczkarz Tim Lobinger powinien zostać ukarany – uważa Międzynarodowe Stowarzyszenie Federacji Lekkoatletycznych (IAAF). Identyczne stanowisko w tej sprawie ma również niemiecki związek (DLV). O zachowaniu Lobingera rozmawiałem z prezesem IAAF Lamine Diackiem – powiedział sekretarz generalny IAAF Istvan Gyulai. – Żadna decyzja nie została jeszcze podjęta, ale co do jednego jesteśmy zgodni, że zawodnik powinien ponieść karę. Jest m.in. propozycja potrącenia mu 5 000 dolarów z nagrody 30 000 dolarów za zwycięstwo w konkursie. Prezes DLV Clemens Prokop skrytykował występek Lobingera, mówiąc, że było to wysoko niesportowe zachowanie, które nie może być tolerowane.

11.Nic gorszego nie mogło sie zdarzyć podczas prestiżowego mityngu lekkoatletycznego Super Grand Prix IAAF w Londynie… Gdy do biegu na 100 metrów stanęła śmietanka sprinterów wielkiej Brytanii i reszty świata, całkiem nieoczekiwanie nawaliła aparatura pomiarowa zasłużonej firmy Omega. Najpierw z bloków zerwał sie jak poparzony były mistrz Europy Darren Cambell, bo ciszę przed strzałem startera zakłóciła mu…muzyczka płynąca z głośników za plecami. Potem przez 16 minut Omega próbowała wyjasnić dlaczego jej aparatura nie działa. Szaleli ludzie z telewizji BBC, bo przez tak długi okres transmitowali jedynie organizacyjny bałagan- i to w porze najwiekszej oglądalnosci Gdy wreszcie sprinterzy ruszyli do biegu, w którym zwyciężył brytyjski faworyt Dwain Chambers na tablicy wyników pokazano niewiarygodny rezultat 9.53 sek. ( rekord świata wynosi 9.78) Początkowo w taki rezultat uwierzył nawet Chambers, lecz po chwili Omega przyznała sie do błędu. Dopiero po 35 minutach Chambersowi i dwóm następnym sprinterom przyznano ręcznie zmierzone czasy 10.0 sek., co rozsierdziło zawodników i widownię Na wcześniejszych mityngach w Gateshead doszło również do incydentu z aparaturą Omegi. Trzech sprinterów nie usłyszało drugiego strzału, sygnalizujacego falstart i przebiegło niepotrzebnie pełną setkę

12. Mieszkający od czterech lat w Warszawie 20- letni etiopski biegacz Jared Shegumo otrzymał polskie obywatelstwo. Jest pierwszym sportowcem z Etiopii, który zmienił narodowość na polską. W Polsce został po mistrzostwach świata juniorów młodszych w Bydgoszczy w 1999 roku. Od strony szkoleniowej (i nie tylko) zaopiekowała się nim Polonia Warszawa. Jego trenerem został Grzegorz Wrona. Talent do biegania Jared Shegumo potwierdził najlepszymi w kraju w 2002 roku wynikami w gronie juniorów na dystansach 800 m (1.48,27) i 1500 m (3.42,28). W tym roku ma również najlepsze rezultaty w Polsce w kategorii młodzieżowej (U-23) – na 800 m 1.48,40 i na 1500 m 3.40,12, które w seniorach plasują go odpowiednio na miejscach szóstym i trzecim. Jared Shegumo urodził się 11 stycznia 1983 roku w Addis Abebie. W lipcu 1999 roku startował w Bydgoszczy w mistrzostwach świata juniorów młodszych, po których nie wrócił już do Etiopii. Otrzymując status uchodźcy, przebywał legalnie w Polsce. 9 sierpnia 2000 roku uzyskał kartę czasowego pobytu wraz z genewskim dokumentem podróży. Witamy ciebie bardzo serdecznie wśród polskich obywateli – rzekł Artur Partyka, rzecznik Grupy Lekkoatletycznej Elite Cafe, która wraz z klubem Polonia Warszawa zaopiekowała się Jaredem Shegumo po tym, jak po mistrzostwach świata juniorów młodszych w Bydgoszczy w 1999 roku postanowił pozostać w Polsce. Jestem bardzo szczęśliwy i ogromnie wdzięczny wszystkim, którzy mi pomogli. Czuję się tak, jakbym urodził się po raz drugi i to w Polsce. Chcę dla Polski zdobywać medale w mistrzostwach świata i igrzyskach olimpijskich. Nie wiem, czy to będą akurat złote, ale dam z siebie tyle, ile tylko będę mógł – mówił poprawną polszczyzną wielce wzruszony zawodnik, dumnie prezentując akt nadania mu przez prezydenta RP obywatelstwa. Zapytany dlaczego wybrał Polskę, powiedział: Bo tak chciał los. Poza granice Etiopii wyjechałem po raz pierwszy w 1999 roku właśnie na mistrzostwa świata juniorów młodszych do Bydgoszczy. Spotkałem się z wielką życzliwością i serdecznością. Postanowiłem zostawić rodzinę w kraju ogarniętym wojną domową, by móc realizować swe sportowe marzenia i ambicje.

13. Olbrzymią sensację sprawiły w Wellingtonie dwie młode pingpongistki, które po zdobyciu tytułu mistrzyń stolicy nowej Zelandii w grze podwójnej, wystartowały w męskim deblu i równiez odniosły zwyciąstwo Ctherine Zhou i Raewyn Young odebały serdeczne gratulacje od pokonanych w finale Chrisa Williamsa i Eddiego Moorea. Zhou to Chinka, która w Nowej Zelandii mieszka dopiero od roku.

14. Jak zarobić pół miliona dolarów w 10 sekund? Amerykanin Justin Gatlin wygrał bieg na 100 m podczas mityngu w Moskwie. Na sprinterów czekała rekordowa w dziejach lekkiej atletyki nagroda – milion dolarów. Gatlin, który zwyciężył w czasie 10,05 s, otrzymał połowę tej sumy. Pozostałe pół miliona dolarów podzielili między sobą inni uczestnicy biegu. 21-letni Gatlin, halowy mistrz świata na 60 m, nie był uważany za faworyta, ale wygrał zdecydowanie. Drugie miejsce zajął mistrz Europy, Brytyjczyk Dwain Chambers (10,18), a trzeci był rekordzista świata, Amerykanin Tim Montgomery (10,19). Mistrz świata z Paryża, reprezentant Saint Kitts & Nevis – Kim Collins zajął dopiero szóste miejsce z wynikiem 10,36 s. Sprinterzy nigdy wcześniej nie walczyli na 100 m o tak duże pieniądze, ale większe premie wypłacano lekkoatletom dwukrotnie. W 1997 roku Kanadyjczyk Donovan Bailey zdobył milion dolarów, pokonując Amerykanina Michaela Johnsona w biegu na… 150 m. Zaś przed rokiem Etiopczyk Haile Gerbselassie także zarobił milion dolarów za pobicie rekordu świata (nieoficjalnego) na 10.000 m w biegu ulicznym w Katarze. Zawody na Stadionie Olimpijskim Łużniki nie stały na najwyższym poziomie. Czołowi lekkoatleci świata powoli kończą sezon. W Moskwie startowali przy silnym wietrze i w zimnie (tylko 7 st. C). Zwycięzcy pozostałych konkurencji otrzymali po 75 tys. dolarów.

15. Niemiecki tyczkarz Tim Lobinger wysłał faks do sekretarza Międzynarodowego Stowarzyszenia Federacji Lekkoatletycznych (IAAF) Istvana Gyulaia przepraszając w nim za swoje zachowanie podczas światowego finału IAAF w Monte Carlo 13 września. Piąty zawodnik mistrzostw świata niezadowolony z pracy sędziów zdjął spodenki po zwycięski skoku, w którym pokonał poprzeczkę na wysokości 5,91 m.

16. Co może opóźnić instalację oświetlenia na stadionie piłkarskim? Nie brak pieniędzy, ani kiepska pogoda, ale… niemieckie granaty i pociski moździerzowe . Zostały one znaleziona na stadionie Polonii Warszawa We wtorkowy poranek (23.09.03r) jeden z pracowników kopiących rowy przy fundamentach na Konwiktorskiej (przygotowania do położenia kabli) natknął się na coś twardego. Jak się okazało, był to pocisk moździerzowy z czasów II wojny światowej. O godz. 15 robotników spotkała kolejna niespodzianka – tym razem trafili na pięć niemieckich granatów. Działacze Polonii po raz drugi tego dnia wezwali policję, a następnie saperów. Natychmiast ewakuowano pracowników klubu. Po dwóch godzinach saperzy wywieźli niebezpieczny ładunek. ”Niemieckie granaty były prawdopodobnie zmieszane z gruzami, którymi po wojnie wyrównywano teren na Konwiktorskiej” – twierdzi wiceprezes Polonii Marek Ruszkiewicz. „Mamy nadzieję, że przy kopaniu nie napotkamy podobnych problemów. To ważne, bo jeśli nie zdarzy się nic nieprzewidzianego, jupitery rozbłysną przy Konwiktorskiej już 15 października” – powiedział prezes Stowarzyszenia na rzecz Modernizacji Stadionu Polonia Romuald Pindelski.

16. Komórki są szkodliwe… Piłkarz F.C Barcelona i reprezentacji Hiszpani Gerard został wykreślony z wyjściowego składu swojej druzyny tuż przed rozpoczęciem spotkania 1 rundy pucharu Uefa ze słowackim zespołem Puchov za to, że w szatni rozmawiał przez telefon komórkowy -Dyscyplina musi być- stwierdził trener Barcy Frank Rijkaard. Gerarda zastąpił Marc Overmars, a mecz zakończył sie wynikiem 1:1

17. Bramka w 11 sekundzie meczu W meczu pomiędzy San Jose Earthquakes a Dallas Burn padła najszybsza bramka w historii rozgrywek Major League Soccer. Dwayne DeRosario z drużyny gospodarzy trafił do siatki już w jedenastej sekudzie meczu. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem drużyny z San Jose 5:2.

18. W ostatni weekend została rozegrana 7 kolejka bundesligi. W meczu pomiędzy Hasną Rostock a Bayernem Monachium miało miejsce zabawne zdarzenia. Prowadzenie dla bawarczyków uzyskał Roque Santa Cruz. Wyrównał tuż po przerwie Thomas Linke, który trafił do własnej bramki. Linke kopnął piłkę tak nieszczęśliwie, że trafiła go w twarz i wpadła do bramki… Obawiam się , że mój gol otrzyma nominację na najśmieszniejszą bramkę roku – stwierdził po meczu To jego pierwszy gol w Bundeslidze w barwach Bayernu. Co ciekawe, samobójczą bramką zadebiutował w barwach Schalke 04 w 1992 roku. Ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem Bayernu 2 : 1

19. Niemiecki klub St. Pauli, który teraz gra w III lidze, a na mecze przychodzi 18 tysięcy kibiców, lubi zaskakiwać. W godle klubu widnieje trupia czaszka, a teraz w katalogu z artykułami dla kibiców znalazł się obraz Matki Bożej z szalikiem St. Pauli. Prowokacja jest zamierzona. Uważam ten obraz za całkowicie humorystyczny. Nie chcieliśmy jednak urazić uczuć religijnych innych ludzi – powiedział Corny Littmann, prezydent St. Pauli, jednemu z niemieckich dzienników. Kościół widzi to jednak inaczej. Po prostu bez gustu. Z religią się nie igra. Nie powinno się podnosić ręki na Najświętszą ze świętych – powiedział Hans-Jochen Jaschke, biskup pomocniczy w Hamburgu. Z kolei szef jednej z agencji reklamowych, Jung von Matt jest uważa: Reklama musi zaskakiwać. Kościół nie jest już nietykalny .

Może cię zainteresować także:  Zaskakujące i niecodzienne chemiczne ciekawostki o których nie powiedzą Ci w szkole

20. Makowiec, popularny także w Niemczech, może sprawić, że piłkarze przepadną na testach antydopingowych – ostrzegli w sobotę działacze Bundesligi. Zjedzenie sześciu kawałków makowca w ciągu dwóch dni przed meczem sprawia, że testy po meczu wykażą w organizmie niedozwolony poziom opium i morfiny. Ustalono to, przeprowadzając test na pięciu osobach, które zajadały się makowcem, dostępnym w każdej niemieckiej cukierni. Trzech uczestników eksperymentu przepadłoby na testach. Drużyny Bundesligi, które nieco wcześniej dowiedziały się o wynikach eksperymentu, gorączkowo starają się powstrzymać swych piłkarzy przed jedzeniem makowca. Bayern Monachium zlecił sekretarkom dopilnowanie, żeby to groźne ciastko pod żadnym pozorem nie pojawiło się w jadłospisie w hotelach i restauracjach, odwiedzanych przez piłkarzy. Rozpoczęto też kampanię uświadamiającą wśród zawodników. W zeszłym tygodniu lekarz drużyny Werder Brema nakazał zwrot makowca, którym piłkarzy chcieli poczęstować gospodarze z FC Koeln.

21. Stadion Ernesta Pola zamiast Hitlera… Najprawdopodobniej jeszcze tej jesieni stadion zabrzańskiego Górnika będzie nosił imię Ernesta Pola. Wcześniej, w 1934 roku, został ochrzczony stadionem Hitlera i przez 69 lat nikt tego nie zmienił! Dojdzie do tego dopiero teraz dzięki wspólnej inicjatywie kierownictwa klubu oraz Gazety Wyborczej. Przed kilkoma dniami katowickie wydanie Gazety przypomniało, że w 1934 roku stadion, na którym obecnie grają piłkarze Górnika, otrzymał imię Adolfa Hitlera. Od tamtego czasu mimo upływu blisko 70 lat patrona nikt nie zmienił. Po publikacji Gazety prezes Górnika Zbigniew Koźmiński wystosował list do prezydenta Zabrza Jerzego Gołubowicza. W roku 1934 nadano stadionowi imię Adolfa Hitlera i nazwa ta w niektórych publikacjach funkcjonuje do dzisiaj, co nie przynosi splendoru naszemu miastu i klubowi. Zarząd SSA »Górnik Zabrze « wnioskuje o nadanie stadionowi imienia Ernesta Pola – napisał prezes Koźmiński. Władze miasta przychylnie odniosły się do tego wniosku. Najprawdopodobniej podczas jednej z najbliższych sesji rady miasta radni przyjmą stosowną uchwałę i stadion przy ulicy Roosevelta zmieni patrona. (…) Na internetowym forum kibice zgodnie opowiedzieli się za przedstawioną przez klub kandydaturą. To najbardziej zasłużony i najbardziej niedoceniany piłkarz w historii polskiej piłki, gdyby urodził się 30 lat później, myślę, że Beckham mógłby mu nosić buty – napisał jeden z zabrzańskich fanów.

22. Po trzynastu latach polski arbiter znów będzie sędziował w finale mistrzostw świata. Tego zaszczytu dostąpi Katarzyna Nadolska, która została wytypowana do trójki sędziowskiej finałowego meczu MŚ kobiet Niemcy – Szwecja, który odbędzie się w najbliższą niedzielę w Los Angeles. W 1990 roku w mistrzostwach świata we Włoszech jednym z sędziów spotkania finałowego Niemcy – Argentyna (1:0) był obecny prezes PZPN Michał Listkiewicz. Katarzyna Nadolska urodziła się 11 września 1973 roku. Ma dwie córki. Ukończyła wyższe studia, pracuje jako nauczyciel matematyki w szkole podstawowej. Karierę sędziowską rozpoczęła w 1997 roku. Trzy lata później została sędzią-asystentką FIFA. Biegle włada językiem angielskim. W Polsce prowadzi również zawody w IV lidze mężczyzn. Do sędziowania namówił ją mąż Sebastian Nadolski, trener grającego w lidze okręgowej Miraksu Bierwce. Radomskie Słowo Ludu opisało kiedyś zabawne wydarzenie z kariery Nadolskiej. Zapytana, czy zetknęła się z przejawami męskiej niechęci, odpowiada: – Raczej troski. Kiedyś prowadziłam mecz niższej klasy rozgrywek. Zaczął padać deszcz, a ja zdębiałam, bo na boisku pojawił się podchmielony kibic… z parasolką. To, żeby się pani nie przeziębiła – relacjonuje Nadolska . Najważniejsze wydarzenia w karierze sędziowskiej Katarzyny Nadolskiej to: udział w mistrzostwach Europy kobiet do lat 19 (finały w Szwecji) oraz udział w finałach mistrzostw świata kobiet U-19 (Kanada-2002).

23. Pomocnik reprezentacji Polski oraz Wisły Kraków, Mirosław Szymkowiak, dostał od firmy Adidas buty przygotowane specjalnie dla niego. Na ich językach wyhaftowano napis Szymek , bo tak nazywają piłkarza koledzy i kibice. Podobne buty ma miedzy innymi David Becham i Raul. Szymkowiak jest pierwszym polskim piłkarzem, który został w ten sposób wyróżniony

24. Pierwsza kobieta przepłynęła Atlantyk łodzią wiosłową Francuzka Maud Fontenoy jako pierwsza kobieta przepłynęła łodzią wiosłową Ocean Atlantycki. Wcześniej sztuka ta udała się tylko sześciu mężczyznom. 25-letnia Francuzka wyruszyła 13 czerwca z leżącej u wybrzeży Kanady wysepki Saint-Pierre et Miquelon i po blisko czterech miesiącach dopłynęła w czwartek do hiszpańskiego portu La Coruna. Fontenoy zamierzała zakończyć podróż w Bretanii już pod koniec sierpnia, ale niekorzystne wiatry przedłużyły jej podróż o półtora miesiąca i ostatecznie zmusiły ją do zmiany kursu. Francuzka płynęła na łodzi, która miała podobno gwarancję niezatapialności, ważyła 350 kg, miała 7,5 m długości oraz 1,6 m szerokości. W sumie Fontenoy pokonała 6700 km.

25. Lekkoatletki ciułają na trening nagimi zdjęciami… Holenderskie lekkoatletki pokazują się nago na płatnej stronie internetowej, by zgromadzić fundusze na trening w ciepłych krajach podczas zimy. Zdecydowały się na tak śmiały krok, ponieważ związek obciął subsydia szkoleniowe. Jedna z biegaczek siedzi obok bloków startowych, obejmując rękoma kolana, grzejąc się w promieniach słońca. Inne, czarno-białe zdjęcie przedstawia także nieubraną zawodniczkę pozującą z podpartym ręką podbródkiem do obiektywu. Większość sportowców jeździ na początku roku do Hiszpanii, Francji, Portugalii, RPA lub na Wyspy Kanaryjskie, by przygotowywać się w słońcu do kolejnego sezonu. W tym roku Królewski Holenderski Związek Lekkiej Atletyki obciął subsydia, a wiele lekkoatletek to studentki, których nie stać na sfinansowanie takich podróży – powiedział trener i twórca oryginalnej strony internetowej, Joop Tervoort. 250 fotografii sześciu lekkoatletek obejrzało już wiele milionów internautów. Za dostęp do strony (www.sportmeiden.nl) trzeba zapłacić 80 eurocentów – za minutę. Lekkoatletki spodziewają się, że zarobią ok 1000 euro (1 185 dolarów) każda, co pozwoli im pokryć koszt podróży do cieplejszych niż Holandia krajów. Poza tym same muszą opłacić trenera, fizjoterapeutę i masażystę.

26. Piłkarze ścigali własnych kibiców… Piłkarze reprezentacji Swazi próbowali zaatakować grupę własnych kibiców, którzy skrytykowali ich występ w zremisowanym 1-1 meczu z drużyną Wysp Zielonego Przylądka w eliminacjach MŚ, donosi gazeta Times of Swaziland . Futboliści Swazi nakazali kierowcy swojego autobusu zatrzymać się i wyskoczyli z pojazdu ścigając fanów, którzy drwili z nich po rozczarowującym pojedynku na stadionie Somhlolo, w pobliżu stolicy kraju, Mbabane, na początku eliminacji mistrzostw świata 2006, które odbędą się w Niemczech. Jeden z reprezentantów był nawet uzbrojony w kij, lecz został zatrzymany przez policję, która zjawiła się natychmiast, by uspokoić wzburzone nastroje. W scenie jak z filmu akcji jeden z kibiców chyżo umykał grożącym mu piłkarzom, opisuje gazeta. Remis stawia Swaziland przed trudnym zadaniem w rewanżu, który odbędzie się w przyszłym miesiącu w Praii. W zeszłym miesiącu selekcjoner Swazilandu, Mandla Dlamini zrezygnował ze stanowiska po tym, jak został obrzucony różnymi przedmiotami po porażce 0-3 z Botswaną w spotkaniu towarzyskim.

27. Kobieta sędziowała mecz ligi czeskiej 28-letnia Dagmar Damkova poprowadziła w sobotę w Libercu, po raz pierwszy w historii czeskiej piłki nożnej, mecz pierwszoligowy. W spotkaniu Liberec – Czeskie Budziejowice (2:1) pokazała dwie żółte kartki. Nie brakowało takich, którzy rzucali mi kłody pod nogi i nie chcieli dać szansy, ale w końcu udało się i jestem szczęśliwa – powiedziała Damkova, która po spotkaniu rozdała sporo autografów. Pierwszej kobiecie – arbiter pomagali na liniach Jiri Vodicka i Miroslav Zlamal. Czeszka idzie śladami Szwajcarki Nicole Petignet, która jest w swoim kraju uważana za jednego z najlepszych arbitrów w piłce nożnej mężczyzn i sędziowała już mecz Pucharu UEFA.

28. Kobiecy futbol może być bardzo brutalny. Przekonali się o tym kibice obserwujący spotkanie jednej z niższych lig piłkarskich w Niemczech – pisze jeden z serwisów sportowych. Podczas spotkania TuS Rheindorf – Koelner SV doszło do regularnej bitwy między zawodniczkami obu zespołów. Zaczęło od tego, że jedna z zawodniczek przewróciła rywalkę na murawę i chorągiewką biła ją po karku. Do bójki włączyły się kolejne zawodniczki. Wiele z nich trafiło do szpitala.

29. Rugbiści Australii pokonali w Adelajdzie Namibię…142:0. 22- tyle przyłożeń udało sie wykonać w tym meczu rugbistom Australii. Jest to rekordowe osiągnięcie w historii Pucharu Świata, podobnie jak wysokość wygranej. Aż pięć z tych przyłożeń zaliczył Chris Latham – to z kolei najlepszy wynik w historii reprezentacji Wallabies . Gospodarze byli w posiadaniu piłki przez 72 procent czasu…

30. Bramkarz, w piłce nożnej, ręcznej i rowerowej, hokeju na lodzie, na trawie, na wrotkach i bandy zawodnik, którego zadaniem jest niedopuszczenie, aby piłka (krążek) wpadły do bramki. Specjalnie wyposażony (różny kolorystycznie strój od zawodników z tzw. pola, rękawice, sprzęt ochronny, w hokeju na lodzie specjalny kij, w hokeju na trawie laska), ma szczególne uprawnienia (np. w piłce nożnej może łapać lub odbijać piłkę rękami), jest też chroniony przed agresywnością rywali przepisami gry. Piłka rowerowa, gra sportowa popularna w niewielu krajach. Rozgrywana na boiskach o wymiarach 9-12 m na 12-15 m. Piłka może być uderzana rowerem lub tułowiem. Czas gry wynosi 2 razy 7 min. Od 1928 rozgrywane są mistrzostwa świata.

31. Szwedzki, drugoligowy klub piłkarski o nazwie Assyriska, (w którym początkowo grali wyłącznie Asyryjczycy) wystąpi w sobotnim meczu finałowym o Puchar Szwecji, a potem planuje udział w Pucharze UEFA. Asyryjczycy nie mają swego kraju, ale niezbyt liczna społeczność asyryjska może mieć wkrótce swego reprezentanta w rozgrywkach UEFA. Swój klub asyryjscy imigranci założyli w 1974 r., w portowym mieście szwedzkim Soedertalje. W sobotę zagrają o Puchar Szwecji z pierwszoligowym Elfsborg. Zwycięzca tego meczu zakwalifikuje się do przyszłorocznych rozgrywek Pucharu UEFA. Klubowi, który jeszcze dwadzieścia lat temu błąkał się w najniższej lidze szwedzkiej, mają pomóc kibice. Do miejscowych 10 tysięcy, którzy zjawią się na stadionie Rasunda w Sztokholmie dołączą inni i to z tak odległych krajów jak Australia lub bliższa Rosja. Inni obejrzą zawody w telewizji. Transmisja jest dostępna w 56 krajach. Postanowiliśmy utworzyć zespół narodowy. Gdy Asyryjczycy grają, robią to dla swoich, dla narodu – powiedział prezes etnicznego klubu, Zeki Bisso. Szczyt potęgi Imperium Asyryjskiego przypadł na lata 900 do 700 przed nasza erą, gdy terytorium tego starożytnego mocarstwa rozciągało się od Zatoki Perskiej, poprzez dzisiejszy Irak, Syrię Turcję, do Morza Śródziemnego. Pierwsi asyryjscy uchodźcy przybyli do Szwecji z Bliskiego Wschodu w latach 60. Dziś jest ich w skandynawskim kraju około 50 000, z czego jedna piąta mieszka w Soedertalje (20 km na południe od stolicy), rodzinnego miasta sławnego tenisisty Bjoerna Borga. Poza tym spore skupiska Asyryjczyków są w Niemczech, Belgii, Holandii i USA.

32. Kibic zaatakował zawodnika podczas PŚ w rugby Podczas sobotniego meczu RPA – Samoa Pucharu Świata w rugby, który odbywa się w Australii, doszło do poważnego incydentu – kibic wbiegł na murawę i zaatakował jednego z zawodników RPA. Po zderzeniu z Louisem Koenem mężczyzna przez dłuższą chwilę nie podnosił się z ziemi. Lekarze podejrzewają, że stracił przytomność po uderzeniu w głowę butem rugbisty. Przewieziono go do szpitala. Organizatorzy PŚ zwołali na niedzielę zebranie, na którym mają przeanalizować jak mogło dojść do złamania reguł bezpieczeństwa. Podczas meczu na trybunach byli ubrani po cywilnemu policjanci. Oprócz tego wśród 48.500 widzów krążyły patrole policyjne z psami. Mimo tego mężczyźnie udało się wedrzeć na boisko.

33. Seks receptą na szybkie gole…. Piłkarz Wisły Kraków Brasilia, w rozmowie z dziennikarzami „Super Expressu” ujawnił, jaka jest jego recepta na zdobywanie bramek już w pierwszych minutach meczu. „Kochałem się z moją żoną Adą tuż przed wyjazdem na stadion na mecz z Dospelem. No i szybko strzeliłem gola, już w pierwszej minucie” – powiedział Brasilia. Wisła pokonała Dospel Katowice 5:0 w meczu 9. kolejki ekstraklasy.

34. Bundesliga: Niesamowity mecz w Dortmundzie Niesamowite spotkanie obejrzeli kibice zgromadzeni na stadionie Borussii Dortmund.W jedynastej kolejce Bundesligi przeciwnikiem podopiecznych Matthiasa Sammera był Hamburger SV. Po 60 minutach meczu goście prowadzili 2:0. Wówczas nastąpił zryw gospodarzy, którzy w ciągu pięciu minut odwrócili losy spotkania, doprowadzając do stanu 3:2! Borussia D. 3:2 (0:1) Hamburger SV Koller (64 min.) Reinhardt (14 min.) Koller (66 min. – karny) Romeo (60 min.) Ewerthon (69 min.) –

36. Psychoanalityk w Arsenalu Brytyjscy dziennikarze odkryli, że Arsenal zatrudnił psychoanalityka, który ma pomóc piłkarzom w zachowaniu spokoju na boisku. Jest to konieczne, bo awantury w meczu z Manchesterem United kosztowały drogo: Lauren nie zagra w czterech meczach, Martin Keown w trzech, a Patrick Vieira i Roy Parlour opuszczą po jednym spotkaniu. „Kanonierzy” uczestniczyli w terapeutycznych seansach, ale gdy specjalista, David Elliot, chciał się umówić na indywidualne spotkanie, piłkarze Arsenalu nie byli zachwyceni. Kapitan Vieira oświadczył prosto z mostu, że nie będzie się spotykał z psychoanalitykiem. Nie poskutkowało nawet tłumaczenie, że z pomocy psychoanalityka korzystał również Roy Keane ( gwiazda Manczester United ), który na boisku jest ostatnio łagodny jak baranek.

37. Juror Idola napisze hymn Cracovii Wczoraj siedzibę Cracovii odwiedził Maciej Maleńczuk, muzyk i poeta, twórca zespołu Homo Twist , współtwórca zespołu Püdelsi występujący ostatnio w Polsacie jako juror w teleturnieju Idol . Maleńczuk rozmawiał z prezesem MKS Cracovia SSA Pawłem Misiorem, wręczając mu swój poemat Chamstwo w państwie . W zamian otrzymał koszulkę Cracovii z napisem Meleńczuk . „Do Cracovii ściągnęła mnie sympatia do tego klubu. Jestem krakowianinem, od dziecka kibicowałem ‘Pasom’. Teraz chciałbym napisać dla Cracovii hymn. Czuję jednak ciężar odpowiedzialności” – powiedział Maleńczuk. „Mam pewien pomysł na hymn, chcę wzorować się na angielskich pieśniach stadionowych, na rozciągniętej frazie, co umożliwi śpiewanie go przez wszystkich kibiców zebranych na stadionie” – dodał juror „Idola”.

Może cię zainteresować także:  15 żeglarskich ciekawostek marynistycznych

38. Prestiżowa nagroda dla polskiego komentatora sportowego Film dokumentalny dziennikarza Canal+ Tomasza Smokowskiego W Kadrze – Korea 2002 , otrzymał Drugą Nagrodę w kategorii reportażu sportowego na Międzynarodowym Festiwalu Filmów Sportowych w Mediolanie. To największa i najbardziej prestiżowa impreza tego typu na świecie. Rangę nagrody podnosi fakt, że do konkursu stanęło ponad 200 filmów z całego świata. Film W Kadrze – Korea 2002 został wyprodukowany przez Canal+ przy współpracy Polskiego Związku Piłki Nożnej. Stanowi zapis pobytu naszej reprezentacji podczas finałów mistrzostw świata w Korei i Japonii. Dokument powstał również dzięki uprzejmości byłego selekcjonera kadry Jerzego Engela, piłkarzy oraz całej ekipy, która reprezentowała Polskę na finałach mistrzostw świata w 2002 roku.

39. Klub powrócił do ekstraklasy na… 16 minut Argentyński klub piłkarski Huracan Buenos Aires wrócił do ekstraklasy na… 16 minut. Zgodnie z decyzją władz miejscowego związku, musiał dokończyć przerwany mecz ostatniej kolejki poprzedniego sezonu z klubem Olimpo. Huracan spadł z pierwszej ligi cztery miesiące temu, ale wrócił do niej we wtorek by zagrać z Olimpo. Pierwsze spotkanie między nimi odbyło się 6 lipca, ale w 74. minucie zostało przerwane z powodu zamieszek na stadionie, przy stanie 0:0. Wiele tygodni po tym meczu Argentyński Związek Piłkarski (AFA) zdecydował, że brakujące 16 minut meczu musi zostać jednak rozegrane. Zgodnie z wytycznymi, konfrontacja odbyła się, a jedna połowa trwała… osiem minut. Zespół Olimpo zwyciężył 1:0. Dziennik La Nacion zwrócił uwagę, że Daniel Marra piłkarz Olimpo w poprzednim sezonie, tym razem zagrał w barwach Huracanu. Od pierwszego meczu, który odbył się 121 dni temu, w obu drużynach dwukrotnie zmieniali się trenerzy.

40. Piłkarz-muzułmanin zmuszany do złamania ramadanu Angielska Agencja Antydopingowa UK Sport została oskarżona przez piłkarza Manchesteru City wyznania muzułmańskiego o zmuszanie do wypicia wody przed zachodem słońca, co jest sprzeczne z zasadami ramadanu, świętego postu religii islamskiej. Francuski napastnik Manchesteru City, Christian Negouai został we wtorek wylosowany do przeprowadzenia testu antydopingowego. Badania miały być przeprowadzone zaraz po zakończeniu treningu, jeszcze przed zachodem słońca. Ponieważ do przeprowadzenia badań niezbędna jest próbka moczu, francuskiemu piłkarzowi miano nakazać wypić odpowiednią ilość wody. Tymczasem przyjmowanie płynów przez muzułmanów w czasie świętego postu jest zakazane przed zachodem słońca. Christian jest wściekły – powiedział w czwartek trener Manchesteru City Kevin Keegan. – Poradziłem mu poddać się kontroli, gdyż w przypadku odmowy mógłby się spodziewać surowych sankcji. Z drugiej strony są to jego przekonania religijne; to przecież też jest ważne . W ubiegłym sezonie Negouai odmówił poddania się testowi antydopingowemu i musiał zapłacić karę w wysokości 3 125 euro. Wówczas jego szkoleniowiec wyjaśniał, że piłkarz nie znał jeszcze dobrze języka angielskiego i nie rozumiał, o co się go prosi. UK Sport zaprzeczyło, jakoby Francuz był przymuszany do przyjmowania płynów. Żaden zawodnik nigdy nie mógł być zmuszany do picia wody. Proponujemy wszystkim badanym napoje bezalkoholowe oraz bezkofeionwe, aby ułatwić pobranie próbki moczu, ale przyjmowanie płynów nie jest wymagane – napisano w specjalnym komunikacie. Szanujemy zasady każdej religii i staramy się uważnie przeprowadzać każdą kontrolę antydopingową – wyjaśniono.

41. Liga hiszpańska: Horror piłkarza Realu Sociedad Obrońca Realu Sociedad Jauregi ( na zdjęciu ) przeżył prawdziwy horror w sobotnim spotkaniu ligi hiszpańskiej z Deportivo La Coruna, kierując w ciągu 15 minut dwa razy piłkę do własnej bramki! „Dzięki” trafieniom obrońcy Sociedad Deportivo wygrało 2:1 i awansowało na pierwsze miejsce w tabeli ligi hiszpańskiej. Real Sociedad objął prowadzenie w 29 minucie po strzale Turka Kaveciego i prowadził do przerwy 1:0. Po przerwie strzelał już tylko Jauregi . Najpierw pokonał własnego bramkarza w 73. minucie, po raz drugi uczynił to na dwie minuty przed końcem spotkania.

42. Niecodzienna sytuacja w piłkarskiej lidze Rumunii Do niecodziennego zdarzenia doszło w meczu piłkarskiej ligi Rumunii między klubami Oradea i FCM Bacau. Sędzia zakończył spotkanie po 62 minutach z powodu zbyt małej liczby zawodników z Bacau. Już w pierwszej połowie trzech piłkarzy drużyny gości zobaczyło czerwone kartki. Po godzinie gry dwóch kolejnych doznało kontuzji, a że wcześniej FCM Bacau wykorzystał limit trzech zmian, na boisku zostało tylko sześciu zawodników tej drużyny. Zgodnie z przepisami (w zespole musi być co najmniej siedmiu graczy) sędzia w tym momencie przerwał spotkanie. Oradea otrzymała trzy punkty walkowerem (3:0). Co ciekawe w meczu również prowadziła 3:0.

43. Sensacja! Hańba Amerykanów To prawdziwa sportowa sensacja Na przyszłorocznych igrzyskach olimpijskich zabraknie amerykańskich baseballistów, którzy mieli bronić w Atenach złotego medalu!!! To prawdziwy policzek dla Amerykanów – czytamy w Gazecie Wyborczej . Amerykański zespół przegrał w ćwierćfinale eliminacji olimpijskich z Meksykiem 1:2. Jest to spora sensacja, tym bardziej, że podczas tego turnieju, rozgrywanego w Panama City, Amerykanie wygrali swoją grupę eliminacyjną nie tracąc punktu. Nie potrafię w to uwierzyć. To hańba, żeby naszego kraju zabrakło na olimpiadzie – powiedział Tom Lasorda, trener, który doprowadził USA do triumfu w Sydney.

44. Koń mistrzyni Europy na dopingu Dwukrotna mistrzyni Europy w ujeżdżaniu Niemka Ulla Salzgeber została pozbawiona zwycięstwa w jeździeckim PŚ, gdyż jej koń Rusty znajdował się na dopingu podczas marcowego finału w Goeteborgu. O tej decyzji poinformowała w środę Niemiecka Federacja Jeździecka (FN), powołując się na oficjalny komunikat przesłany przez Międzynarodową Federację Jeździecką (FEI). FEI nie zdecydowała się zawiesić 45-letniej zawodniczki, mistrzyni olimpijskiej z Sydney w ujeżdżaniu drużynowym. Niemka musi jednak zapłacić grzywnę w wysokości 2 500 franków szwajcarskich i ponieść koszty postępowania w tej sprawie, wynoszące 1000 franków. W czasie tegorocznych zawodów Pucharu Świata w Goeteborgu w organizmie jej konia wykryto podwyższony poziom testosteronu. W wyniku dochodzenia okazało się, iż piętnaście dni przed startem Rusty otrzymał od weterynarza porcję leków zawierających zakazaną substancję. Stało się to bez wiedzy zawodniczki. FEI uznała, że Niemka nie była winna wydarzeniu, jednakże obecność testosteronu we krwi konia mogła sprzyjać jej wygranej w zawodach. Dlatego postanowiono tylko odebrać Salzgeber zwycięstwo i nie nakładać innych sankcji.

45. Van der Meyde zemdlał podczas wywiadu Skrzydłowy piłkarskiej reprezentacji Holandii, Andy van der Meyde zemdlał w poniedziałek podczas wywiadu telewizyjnego. Piłkarska Federacja Holandii (KNVB) uważa jednak, że zawodnik będzie mógł wystąpić w środę w drugim meczu barażowym ze Szkocją. Van der Meyde, który rozegrał w sobotę cały mecz przeciw Szkotom (0:1), prawdopodobnie stracił przytomność, gdyż oczekując na rozmowę z dziennikarzem stał pod bardzo gorącą lampą, a jego organizm był wyczerpany po 90 minutach gry. Zdaniem holenderskich lekarzy u piłkarza nastąpił nagły spadek ciśnienia. Podczas wywiadu Van der Meyde nagle przewrócił się i uderzył w stojący obok głośnik. Szybko jednak odzyskał świadomość i na szczęście nie doznał żadnego urazu.

46. AC Milan po japońsku Triumfator piłkarskiej Ligi Mistrzów, AC Milan jako pierwszy włoski klub uruchomił japońską wersję oficjalnej strony internetowej. W przygotowaniu są trzy kolejne – chińska, hiszpańska i portugalska. 62 miliony kibiców piłkarskich w Japonii ogląda mecze w telewizji i za pośrednictwem internetu. 40 procent ze 126,4 mln mieszkańców tego kraju ma kontakt z internetem.

47. Sześcioletnia dziewczynka dźwignęła 45 kg Sześcioletnia Tyanna Madsen z Des Moines w stanie Iowa zadebiutowała w oficjalnych zawodach w podnoszeniu ciężarów, dźwigając 99 funtów (45 kg). Dziewczynka waży 28 kg i uprawia ten sport od… trzeciego roku życia. Ojciec Tyanny, Jeff Madsen jest byłym sztangistą, a dziś właścicielem siłowni w Des Moines. Ona sama chciała dźwigać ciężary. Ja jej do tego nie zmuszałem – powiedział. Tyanna na treningach utrzymała sztangę z jeszcze większym ciężarem – 101 funtów (46 kg). Dziewczynka ma dwóch starszych braci, ale żaden z nich nie pojawia się w sali ćwiczeń. Oni wolą leżeć na kanapie i oglądać telewizję – mówi matka, Nicole Madsen. Według lekarzy podnoszenie ciężarów jest bardzo niebezpieczne dla dzieci, które są narażone na kontuzje, szczególnie na złamania kości i zerwania ścięgien. Jeff Madsen zapewnia, że Tyanna w każdej chwili, jeśli tylko zechce, może przerwać treningi. Jednocześnie ojciec małej sztangistki wyraża nadzieję, że wyczyn córki znajdzie się w księdze rekordów Guinnessa.

48. Najlżejsze buty świata Najlżejsze buty świata mają pomóc piłkarzom Turcji w zdobyciu awansu do mistrzostw Europy – ujawnił w środę dziennik Hurriyet na godziny przed decydującą potyczką Turków z Łotyszami w Stambule. Buty ważą tylko 230 gramów, mają rekordową liczbę korków (11) i kosztują 5 tys. dolarów za parę. Przygotowano je specjalnie dla napastnika reprezentacji Turcji Ilhana Mansiza jeszcze przed pierwszym meczem barażowym z Łotwą, ale francuski sędzia spotkania w Rydze zakazał w nich gry. Według Hurriyet , nic nie stoi na przeszkodzie, aby Turcy wystąpili w rewanżu w nowym obuwiu. Gazeta nie precyzuje jednak, ilu piłkarzy narodowej drużyny szykuje się do gry w cudownych butach.

49. Skandal po meczu młodzieżówek Francji i Portugalii Portugalscy piłkarze zniszczyli szatnię po wtorkowym meczu 1/8 finału młodzieżowych mistrzostw Europy w Clermont Ferrand. W środę portugalski minister sportu przeprosił w parlamencie za ich zachowanie. Portugalczycy niespodziewanie wygrali z Francuzami 2:1, odrabiając straty z pierwszego spotkania, a w karnych pokonali obrońców tytułu 4-1. Po meczu, który przeciągnął się prawie do północy, goście zdewastowali szatnię, rozbili podwieszany sufit, rozrzucili po ścianach jedzenie, oszczędzając tylko dwie kozetki do masażu. Odmówili też stawienia się do kontroli antydopingowej, którą chcieli przeprowadzić wysłannicy francuskiego ministerstwa sportu. Incydent wywołał ostrą reakcję strony francuskiej. Czy oni myślą, że żyją w czasach konkwistadorów? To skandal, to są dzikusy – grzmiał trener młodzieżówki francuskiej Raymond Domenech. Portugalski minister sportu Herminio Loureiro potępił zachowanie piłkarzy, ale jednocześnie podkreślił determinację, siłę i odwagę sportowców, którzy pokonali trudną przeszkodę we Francji . Minister wyraził też nadzieję, że nie dojdzie do podobnych smutnych epizodów w obliczu zbliżających się finałów mistrzostw Europy, które odbędą się w Portugalii w czerwcu i lipcu przyszłego roku. Odmowa poddania się testom antydopingowym przez Portugalczyków nie będzie miała reperkusji. UEFA poinformowała, że mecz w Clermont Ferrand nie był wylosowany do kontroli antydopingowej, więc do Francji nie wyjechali wysłannicy Unii by pobrać próbki od zawodników. UEFA delikatnie zaznaczyła też, że nie uznaje kontroli antydopingowych pod innymi niż swoje auspicjami.

50. 11:0 w dziwnym meczu elim. MŚ 2006 Aż 11:0 (6:0) pokonali reprezentanci Turkmenistanu piłkarzy Afganistanu w Aszchabadzie, w rundzie eliminacyjnej mistrzostw świata 2006 w strefie azjatyckiej. Dwaj piłkarze z Turkmenii popisali się hat-trickami. Mecz został rozegrany w stolicy Turkmenii, na stadionie olimpijskim Turkmenbaszy (Ojca Turkmenów – na cześć dożywotniego prezydenta, Saparmurata Nijazowa). Grając pod ogromnym portretem Nijazowa, który zajął duża część widowni, ambitni lecz niedoświadczeni Afgańczycy ponieśli całkowitą klęskę, załamując się po stracie dwóch bramek po pierwszych 10 minutach spotkania. Po każdym golu na tablicy elektronicznej wyświetlano podobiznę Nijazowa. Afgańczycy dali się zamknąć na własnej połowie. Zwycięzcy dwumeczu awansują do właściwych eliminacji MŚ strefy azjatyckiej z udziałem 32 drużyn. Wygramy 2-0 w Kabulu, zapowiedział trener Afgańczyków, Mohamed Kargar po tym nieudanym debiucie w międzynarodowych rozgrywkach (po 20 latach przerwy). Turkmenistan – Afganistan 11:0 (6:0) Bramki: Guwancz Owiekow (6, 35), Begencz Kulijew (8, 22, 81), Nazar Bairamow (27), Omar Berdejew (42), Redżep Agabajew (48, 63, 66), Muslim Agajew (90). Czerwona kartka: Basher Ahmad Sahdal (za drugą żółtą). Sędzia: Emil Busurmankulow. Widzów: 10 000 (w tym ok. 500 Afgańczyków).

51. Puchar Davisa: Nie ten hymn, Hiszpanie oburzeni Od sporej gafy rozpoczął się w piątek w Melbourne finał rozgrywek o Puchar Davisa między tenisistami Australii i Hiszpanii. Podczas ceremonii otwarcia zamiast hiszpańskiego hymnu odegrano inną melodię. Obecny na trybunach hiszpański minister sportu nie krył oburzenia. Do incedentu doszło tuż przed wejściem na kort Australijczyka Lleytona Hewitta i Hiszpana Juana Carlosa Ferrero. Minister Juan Antonio Gomez-Angulo po pierwszych taktach zbulwersowany opuścił trybunę honorową w towarzystwie ambasadora Hiszpanii. Natychmiast zażądał przeprosin od organizatorów, a nawet próbował namówić Ferrero do wycofania się z gry. Mecz rozpoczął się z opóźnieniem, dopiero po odegraniu właściwego hymnu. Organizatorzy pospieszyli z wyrazami żalu, ale to nie wystarczyło ministrowi sportu. Po powrocie na trybuny zaznaczył, że nie jest do końca usatysfakcjonowany. Chciałbym formalnie wyrazić nasze najwyższe oburzenie z powodu obrazy, jakiej doznała hiszpańska delegacja, a także hiszpański naród – powiedział Gomez-Angulo na konferencji prasowej. – Kwestii hymnu narodowego trywializować nie można. Moją skargę skieruję na wyższy szczebel. Żądam formalnych przeprosin . Minister zapowiedział, że złoży protest do Międzynarodowej Federacji Tenisowej (ITF) i zażąda wyjaśnienia sprawy: Od naszego ambasadora oczekuję z kolei wystąpienia do rządu Australii . Oburzenie Hiszpanów próbował złagodzić szef Australijskiej Federacji Tenisa (TA) Geoff Pollard: To prawdziwe nieszczęście, że tak wyjątkową uroczystość zakłóciło pożałowania godne wydarzenie. Żeby dać dowód naszego szacunku (dla Hiszpanii), hiszpański i australijski hymn będą grane przed kolejnymi spotkaniami finału w sobotę i w niedzielę . Piątkowy mecz zakończył się zwycięstwem Hewitta w pięciu setach. Po zakończeniu gry Hiszpan zapewnił, że to zdarzenie nie wpłynęło na wynik spotkania: Byłem dość zaskoczony. To był poważny błąd organizatorów, ale ja starałem się skoncentrować na czekającej mnie grze .

52. Ekstraklasa: Najdłuższa przerwa w Europie Przed tygodniem polski drużyny pierwszoligowe rozegrały ostatnią kolejkę rundy jesiennej. Ekstraklasa wznowi rozgrywki 13 marca. Jak informuje Gazeta Wyborcza polscy ligowcy mają najdłuższą przerwę w Europie! 111 dni? To można zapomnieć, jak się gra w piłkę! Jakby mi nogę urwało, to miałbym krótszą przerwę – skomentował wiadomość reprezentant Polski Jacek Bąk. W sumie oficjalne przerwy w rozgrywkach trwają niemal pół roku! We Francji, gdzie gra Bąk, obie przerwy ligowe – zimowa i letnia – to łącznie 89 dni. 176 dni przerwy w całym roku to stanowczo zbyt długo. Piłkarze tracą umiejętności. Mówi się, że Polacy są słabo wyszkoleni technicznie, że nie potrafią grać w ataku pozycyjnym. To właśnie efekt małej liczby meczów, czyli długiej przerwy. Stopa nie jest idealnym, wrażliwym narzędziem, umiejętność operowania nią wymaga pielęgnacji – uważa Dariusz Śledziewski z Zakładu Teorii Sportu AWF specjalizujący się w piłce nożnej. Nie wyobrażam sobie tak długiej przerwy, wszystko leci w dół: kondycja i technika. Zawodowiec nie może sobie na to pozwolić. Jak miałem dziesięć dni przerwy świątecznej, to ćwiczyłem, biegałem, wynająłem salę. W tym roku będę miał tylko tydzień przerwy zimowej – mówi Jacek Bąk, który kończy ligowe rozgrywki 20 grudnia i już 3 stycznia gra w Pucharze Francji. Dla niego przerwa w grze wyniesie 82 dni. Dla innych ta przerwa będzie jeszcze krótsza – dla finalistów 22-dniowych mistrzostw Europy: reprezentantów Hiszpanii, Francji, Anglii, Niemiec, Włoch, którzy i tak mają najkrótsze przerwy, wyniesie ona zaledwie 62, 67, 84, 91 i 92 dni. Nie możemy grać dłużej latem, bo jest zbyt gorąco. A w listopadzie już za zimno – uważa Marcin Stefański z Departamentu Rozgrywek PZPN.

Może cię zainteresować także:  Ciekawostki kulturystyczne

53. Stadion piłkarski na wysokości 3 000 m n.p.m. W dawnej stolicy państwa Inków, w peruwiańskich Andach, w Cuzco, istnieje i to od 102 lat klub piłkarski Cienciano, którego boisko leży na wysokości ponad 3000 m n.p.m. AD Union Cienciano Cuzco nigdy nie zdobył mistrzostwa Peru. Skromny stadion Inca Garcilasco de la Vega nigdy nie gościł międzynarodowej imprezy, a trawa boiska wygląda jakby nie była koszona od czasów Inków. Jednak w tym roku Cienciano jest sensacją rozgrywek Pucharu Ameryki, latynoskiego odpowiednika Pucharu UEFA. Po zwycięstwie nad kolumbijskim Atletico Nacional 1:0 w rewanżowym meczu półfinałowym (pierwszy mecz 2:1), zespół Czerwonej Furii awansował do finału i zmierzy się w dwumeczu z argentyńskim River Plate (pierwszy mecz w środę, w Buenos Aires). Cienciano miał czasami dobre sezony, osiągając finał rozgrywek o mistrzostwo kraju w 2001 i awansując do 16 w Pucharze Libertadores w 2002 r. Punkt zwrotny w tegorocznych rozgrywkach Copa Sudamerica nastąpił, gdy gracze Cienciano okazali się lepsi od słynnego brazylijskiego Santosu w ćwierćfinałach. Nawet krytycy musieli uznać, że to nie tylko zasługa własnego wysokiego boiska . Gra na dużej wysokości pomaga nam, ale gdybyśmy nie mieli dobrego zespołu nie potrafilibyśmy pokonać rywali – powiedział trener Freddy Ternero. Cienciano, którego nazwa wywodzi się od National College of Science chce przypomnieć światu o Cuzco. Reprezentujemy starożytne miasto, znane z Machu Picchu, ale teraz ludzie dowiedzą się o Cuzco także z powodu naszego klubu – Cienciano – powiedział prezes Juvenal Silva.

54. UEFA wprowadziła zakaz palenia na ławce rezerwowych Trener Juventusu Turyn Marcello Lippi nie będzie już mógł podczas meczu zapalić swego nieśmiertelnego cygara, chyba że oddali się od strefy technicznej. W czwartek Komitet Wykonawczy UEFA wprowadził zakaz palenia, który ma obowiązywać podczas spotkań wszystkie osoby na ławce rezerwowych. Propozycja wprowadzenia zakazu wyszła z Komitetu Technicznego UEFA, który podkreślał, że palenie w strefie technicznej jest szkodliwe dla wizerunku futbolu i ma negatywny wpływ na młodych kibiców . Od czwartku osoby przyłapane na paleniu w strefie technicznej (ławka rezerwowych i prostokąt przed nią) będą narażone na sankcje komisji dyscyplinarnej UEFA. Wielu trenerów i menedżerów pali na ławce rezerwowych. Belg Raymond Goethels przypalał papierosa od papierosa, gdy jego Olympique Marsylia zdobywał w 1993 roku Puchar Europy. Są też odwrotne przykłady. Były szkoleniowiec Barcelony Holender Johan Cruyff, na wieść pogorszeniu się stanu zdrowia odstawił papierosy i przerzucił się na lizaki. Sporą ilość papierosów podczas spotkania wypala także Paweł Janas, selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski.

55. Ferrari Schumachera przegrało z samolotem odrzutowym Bolid Ferrari prowadzony przez sześciokrotnego mistrza świata Formuły 1, Niemca Michaela Schumachera przegrał dwa z trzech wyścigów z wojskowym odrzutowcem Eurofighter Typhoon. Rywalizacja miała miejsce w czwartek w bazie wojskowej we włoskim Grosseto i toczyła się na trzech dystansach: 600, 900 i 1200 metrów. W trakcie przygotowań do niej technicy Ferrari twierdzili, że ich pojazd, ważący 600 kg, powinien być szybszy na dwóch krótszych dystansach, a Eurofighter (21 ton) bezsprzecznie wygra na najdłuższym z nich. W czwartek okazało się jednak, że Schumacherowi udało się wygrać z pilotem Maurizio Chelim tylko w pierwszym wyścigu, na 600 metrów. Niemiec pokonał ten dystans w czasie lepszym o 0,2 sekundy. W dwóch pozostałych próbach myśliwiec był poza konkurencją, wyprzedzając Ferrari o 2,5 s na 900 m oraz o 14,5 s na 1200 m. To było niesamowicie ciekawe doświadczenie – powiedział Schumacher. – Mimo to czułem mniejszą presję, niż kiedy obok mnie startuje jeden z moich najgroźniejszych rywali w Formule 1, Juan Pablo Montoya . Wielkiego entuzjazmu ze zwycięstwa nie wykazywał Cheli: Każdy jest księciem lub królem w swoim środowisku. Tutaj mieliśmy połączenie dwóch zupełnie różnych dziedzin . Szef włoskich pilotów testowych bazy w Grosseto był lepszy na wszystkich trzech dystansach podczas środowych treningów. Maksymalna prędkość uzyskiwana przez Eurofighter Typhoon podczas lotu to 2448 km na godzinę. Ferrari z Formuły 1 nie przekrocza 369 km/godz. Czwartkowy pojedynek, który w bazie lotniczej zgromadził kilkadziesiąt tysięcy kibiców, był transmitowany przez włoską telewizję. Wyścig samochodu z samolotem nie jest czymś nowym. W 1931 roku najlepszy wówczas na świecie kierowca Tazio Nuvolari pokonał swoim Alfa Romeo 8C-300 samolot Caproni Ca100, a pięćdziesiąt lat później Gilles Villeneuve w Ferrari był szybszy od F-104.

56. PŚ w Neustadt: Wpadka polskiego komentatora Podczas transmisji ze skoków narciarskich z Titisee-Neustadt, koszmarna wpadka przydarzyła się redaktorowi Maciejowi Kurzajewskiemu z TVP – pisze Super Express . W pewnym momencie wyrwała mu się fachowa uwaga do techników: Zdejmijcie mi ją, bo ch…. słychać . Chodziło zapewne o tzw. zwrotną – czyli sygnał, który wraca do mówiącego z kilkusekundowym opóźnieniem. Pechowemu redaktorowi nie wyłączono na czas mikrofonu. Musiał się zatem jakoś ratować, próbując wcisnąć kibicom, że brzydkie słowa wyrwały się stojącym w pobliżu kibicom.

57. Złap sędziego ? Czerwona kartka! Włoska wytwórnia zabawek musiała zaprzestać produkcji kontrowersyjnej gry piłkarskiej na skutek skarg ze strony Włoskiego Stowarzyszenia Sędziów Piłkarskich (AIA). W ubiegłym tygodniu prezes AIA Tullio Lanese uznał grę o nazwie Złap Sędziego za obraźliwą dla włoskich panów z gwizdkiem. Gra jest produktem firmy Preziosi Games, której właścicielem jest Enrico Preziosi, prezes klubu Serie B Genoa, jeden z najbardziej elokwentnych ludzi we włoskim futbolu. W ubiegłym sezonie Preziosi, jako prezes klubu Serie A Como, był ukarany przez władze Włoskiej Ligi za publiczne krytykowanie sędziów piłkarskich. By uniknąć wszelkich konfliktów i dla wykazania szacunku dla futbolu, firma Preziosi Games postanowiła wycofać grę z produkcji – napisano w oświadczeniu, opublikowanym przez wytwórnię we wtorek.

58. 63-latek zawieszony za stosowanie dopingu… 63-letni Eberhard Kliesch został zawieszony na dwa lata przez Niemiecką Federacją Lekkoatletyczną (DLV) za stosowanie dopingu. Kliesch, który startował w konkurencji rzutu młotem, został przyłapany na stosowaniu dopingu 2 sierpnia na mistrzostwach Niemiec weteranów. W jego organizmie wykryto steryd anaboliczny o nazwie metandinon.

59. 13-latek zremisował z arcymistrzem 339 szachistów z 15 krajów przystąpiło w Warszawie do pojedynków w 3. międzynarodowym turnieju Amplico AIG Life, który odbywa się w ramach 22. Memoriału Stanisława Gawlikowskiego. Już w pierwszej rundzie doszło do kilku niespodzianek. Największą sprawił 13-letni Marcin Tazbir (Polfa Grodzisk Mazowiecki), który doprowadził do remisu partię z czołowym rosyjskim arcymistrzem, uczestnikiem szachowych olimpiad, Konstantinem Sakajewem. Najmłodszym w gronie 339 zawodników jest 5-letni Marek Chomczyk z warszawskiej Polonii, a najstarszym 72-letni Wiktor Korcznoj, jeden z najlepszych szachistów w historii tej gry.

60. Fanatyczny kibic Manchesteru United W Bułgarii fanatyczny kibic Manchesteru United zapowiedział, że zrzeknie się bułgarskiego obywatelstwa, jeżeli sąd nie przychyli się do jego wniosku o zmianę nazwiska – informuje gazeta Monitor . Kibic chce się nazywać dokładnie tak jak jego ulubiony klub: Manchester United. 40-letni pracownik budowlany z miasta Swisztow walczy o swój cel od 4 lat. Półtora roku temu sąd zgodził się na zmianę imienia z pospolitego Marin na pożądane Manchester. Nie poszło to jednak łatwo – wymagało to odwoływania się do wyższej instancji, gdyż sąd rejonowy zgodził się jedynie na dodanie nazwy Manchester do nazwiska jako pseudonimu. Bardziej wyrozumiały okazał się sąd okręgowy w Welikim Tyrnowie, lecz też nie w stopniu satysfakcjonującym w pełni kibica. Sąd zgodził się na imię Manchester, lecz nie pozwolił na zastąpienie nazwiska Lewidżow nazwą United, zezwalając by teraz ta część nazwy angielskiego klubu była jego pseudonimem. To jednak nie wystarczyło i kibic-fanatyk procesuje się dalej. Chce się nazywać po prostu Manchester United, bez żadnych cudzysłowów.

61. Arcybiskup komentatorem sportowym 69-letni arcybiskup Genui, Tarcisio Bertone, zadebiutował w niedzielę w roli eksperta piłkarskiego, komentując na żywo dla telewizji Tele-Nord spotkanie Serie A Sampdorii z Juventusem Turyn. Miał z pewnością rozdarte serce, gdyż posługę biskupią pełni w Genui, ale jest zadeklarowanym fanem zespołu z Turynu. Jego ulubieńcy wygrali 2:1. Arcybiskup Bertone pomagał telewidzom oglądać spotkanie tylko w pierwszej połowie, gdyż później musiał wrócić do obowiązków kościelnych. Nie unikał wyrażania własnych opinii, wytykając m.in. sędziemu błędną decyzję, którą skrzywdził gospodarzy. Były sekretarz Kongregacji Nauki Wiary w Watykanie, żegnając się z telewidzami, wymienił nazwiska kilku hierarchów kościelnych, których widziałby w reprezentacji księży.

62. Bundesliga: Dłuższe przerwy to więcej piwa i kiełbasek Niemiecka Bundesliga zwróciła się z pytaniem do Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej (FIFA) o możliwość przedłużenia przerw w meczach o pięć minut, by kibice na stadionach mogli kupić więcej piwa i kiełbasek. Dochody ze sprzedaży na stadionach stanowią stały element dochodów zespołów. Obliczono, że przedłużenie przerwy z 15 do 20 minut przyniosłoby klubom 300 tys. euro dodatkowego zysku rocznie. Musimy przedłużyć pobyt kibiców na stadionie. Dodatkowe pięć minut przerwy znacznie powiększy zyski punktów kateringowych – uważa szef marketingu w Werderze Brema, Manfred Mueller. Wydłużenie meczów piłkarskich jest korzystne także dla stacji telewizyjnych. Ponieważ podczas gry nie ma możliwości nadawania reklam, dodatkowy czas w przerwie mógłby zostać wykorzystany w celach komercyjnych. Propozycja Bundesligi zostanie rozpatrzona przez International Football Association Board (IFAB), którą tworzą przedstawiciele Anglii, Walii, Szkocji i Irlandii Północnej oraz FIFA. Aby zmiana została zatwierdzona musi uzyskać 3/4 głosów.

63. Ile kosztują pośladki siatkarek? Które miejsce na stroju siatkarki jest najchętniej wybierane przez reklamodawców? Prezesi klubów nie mają wątpliwości – tył spodenek – pisze „Fakt”. W czołowych zespołach polskiej ekstraklasy za napis właśnie w tym miejscu płaci się nawet 100 tys. złotych rocznie. „I trudno dziwić się sponsorom, bo w końcu grają panie, a w ich przypadku właśnie spodenki i przód koszulki to najbardziej eksponowane i atrakcyjne miejsca na reklamę” – mówi Andrzej Balsewicz, prezes sekcji siatkarskiej kobiet Gwardii Wrocław. „Dokładnych sum nikt nie chce zdradzać. Na spodenkach naszych zawodniczek jest nazwa jednego sponsora, ale umowa z firmą SAF dotyczy także miejsc na bandach okalających boisko i taśmie siatki. To suma ponad 100 tys. zł. Mniej płaci się za reklamy na przodzie koszulki czy na rękawkach” – mówi Radosław Ciemięga, wiceprezes Nafty Piła. Prezesi siatkarskich klubów są jednak zdania, że na spodenkach siatkarek nie można reklamować wszystkiego. „Nawet przez myśl nam nie przeszło, by na spodenkach umieścić napis reklamujący produkt naszego sponsora – gaz ziemny” – twierdzi Ciemięga „Są ciężkie czasy, ale ja także się nie zgodzę na wszystko, np. na napis ‘Serwis’. Są przecież granice dobrego smaku” – wyjaśnia Balsewicz.

64. Turcja: Pięć czerwonych kartek! Mecz tureckiej ligi piłkarskiej pomiędzy prowadzącym w tabeli Besiktasem Stambuł i Samsunsporem został przerwany w 85. minucie, gdy piąty zawodnik Besiktasu został usunięty z boiska za czerwoną kartkę. W tym momencie Samsunspor prowadził 4:1. Czy takim wynikiem zakończy się ten mecz, zadecyduje Turecka Federacja Piłkarska. Czerwonymi kartkami zostali ukarani: Carlos Antonio Zago (25), Ibrahim Uzulmez (41), Ahmet Yildirim (45), Daniel Pancu (69), Ilhan Mansiz (85)

65. Bramkarz Chelsea zniknął w praniu… Leigh Walker, bramkarz Scarborough, stracił najważniejszą pamiątkę z całej swojej piłkarskiej kariery. Mama Walkera sprała z jego bluzy osobistą dedykację od golkipera Chelsea Londyn, Carlo Cudiciniego. Zespół Scarborough, zajmujący 15. miejsce w półzawodowej Nationwide Conference, zmierzył się z Chelsea w IV rundzie Pucharu Anglii. Naszpikowana gwiazdami drużyna z Londynu wygrała 1:0. Cudicini, w dowód uznania dla umiejętności Walkera, po meczu napisał na bramkarskiej bluzie zawodnika Scarborough specjalną, osobistą dedykację. „Mama wyprała bluzę dokładnie i z dedykacji Cudiciniego nic się nie zachowało. Jestem załamany. To była specjalna pamiątka. To był największy mecz w całej mojej karierze. Teraz nic mi już po nim nie zostało” – powiedział Walker. „Widziałam jakiś napis na bluzie. Prałam ją delikatnie, ale niestety napis zniknął” – stwierdziła matka Walkera.

Jak oceniasz ten materiał?

Kliknij na gwiazdkę, aby zostawić swoją ocenę

Średnia ocena / 5. Liczba głosów:

Jak dotąd brak głosów! Oceń ten post jako pierwszy.

50 różnych ciekawostek – tego na pewno nie wiedzieliście!

Poprzedni wpis

15 faktów na temat zdrowia – sprawdźcie czy wiedzieliście to

Następny wpis
Wiedzo Znawca
Redaktor z rzemiosłem w ręku na co dzień szef kontroli jakości w brytyjskim oddziale Amazona. W niedalekiej przyszłości planuje zrealizować młodzieńcze marzenia i napisać książkę.

Na pewno zainteresują Cię jeszcze:

Komentarze - masz coś do napisania? Zostaw proszę informacje.

Pozostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *