Kolektyw myślowy i styl myślowy

Kolektyw myślowy i styl myślowy

Pojęcia wprowadzone przez polskiego filozofa Ludwika Flecka (1896–1961). Zasadniczym przedmiotem zainteresowania tego myśliciela był rozwój, stawanie się wiedzy naukowej, a nie jej uzasadnianie. Interesował go bardziej kontekst odkrycia niż kontekst uzasadnienia. Tego pierwszego wyrażenia jednak by Fleck najprawdopodobniej nie przyjął, bowiem traktuje ono odkrycie jako coś jednorazowego. Fleck natomiast traktował poznanie jako proces, dlatego interesowało go stawanie się i rozwój wiedzy naukowej, faktu naukowego, pojęć naukowych. Poszukiwał odpowiedzi na pytanie o mechanizm rozwoju nauki nie tyle w logice nauki, ile w jej socjologii.

W swej głównej pracy Enstehung und Entwicklung einer wissenschaftlichen Tatsache. Einführung in die Lehre vom Denkstil und Denkkollektiv (Powstanie i rozwój faktu naukowego. Wprowadzenie do nauki o stylu myślowym i kolektywie myślowym) z 1935 r. Fleck posługuje się kategorią stylu myślowego, podejmując problemy metodologii i socjologii wiedzy, rozpatrywane na podstawie historii odkrycia odczynu Wassermanna. Terminy „historyzm”, „paradygmatyczność” i „kolektywizm” określają sposób ujęcia problemów, jakie postawił sobie Fleck.

Historyzm epistemologiczny przyjmuje, że każdy „akt” poznawczy ma swoją przeszłość, która uczestniczy w jego aktualnym kształtowaniu. Przeszłość poznawcza tkwi w aktualnym stanie wiedzy. Żaden proces poznawczy nie ma absolutnego początku – każdy początek procesu poznawczego jest względny. Pojęcia zatem i przekonania nie są tworzone w sposób od tradycji niezależny, nie są one dziełem procedur czysto logicznych, lecz są efektem procesów psychospołecznych. Każda nowa wiedza jest efektem uciążliwego zmagania się z wiedzą poprzednią. Nie można tego efektu pojąć, nie zbadawszy i nie zrozumiawszy prowadzącego doń procesu. Logiczne badania efektu poznawczego (kontekstu uzasadnienia, czyli badanie spójności twierdzeń, ich logicznej zasadności) nie mogą zdaniem Flecka zastąpić epistemologii, która jest według niego nauką historyczną.

Jego zdaniem nauka nie jest „systemem zdań”, lecz zawiłym zjawiskiem kulturowym i społecznym i powinna być zawsze studiowana z historycznego i socjologicznego punktu widzenia. Dlatego teoria poznania pozbawiona badań historycznych i porównawczych jest epistemologią imaginabilis. Paradygmatyczność poznania wyraża się w poglądzie, że poznanie naukowe uwikłane jest w sferę wartości, emocji, mniemań, ideologii (nie chodzi tu o ideologię polityczną, ale raczej o nastawienia aksjologiczne kolektywów). Nie da się też ostro oddzielić nauki od pseudonauki. Owo uwikłanie poznania w sferę wartości pociąga za sobą jego paradygmatyczność, która podporządkowuje sobie „fakty”, a nawet logikę. Ci, którzy tego nie dostrzegają, pozory nadrzędności logiki i faktu w nauce biorą za rzeczywistość i tworzą epistemologiczne złudzenia i epistemologię złudzeń.

Gdy zostanie raz ukształtowany kompletny i zamknięty system przekonań, złożony z wielu szczegółów i wewnętrznych relacji, wówczas stwarza on stały opór wobec wszystkiego co mu przeczy. Ta inercja nauki jest faktem, który wynika właśnie z powiązania jej z obiegowymi przekonaniami, wartościami, emocjami.

Kolektywizm epistemologiczny Flecka kwestionuje autonomię poznawczą jednostki, której sposób myślenia wyznaczony jest przez jej przeszłość oraz przeszłość dziedziny wiedzy, która jednostkę ukształtowała i której treść jest tworzywem myślenia jednostki. Aktywność poznawcza jednostki jest więc uwarunkowana diachronicznie. Jest również uwarunkowana synchronicznie: jednostka nie jest w swej aktywności poznawczej niezależna od innych jednostek i grup (kolektywów) myślowych. Działa ona zawsze w jakimś kolektywie, którego wiedza i umiejętności są częściowo zwerbalizowane, częściowo zaś niezwerbalizowane, ale jedne i drugie stanowią istotne elementy stylu myślowego (Denkstil) danego kolektywu myślowego (Denkkollektiv). Styl myślowy to zespół gotowości umysłowych badacza wraz z jego zwyczajami myślowymi, który pozwala fachowcom danej dziedziny wiedzy, dla których jest wspólny lub zasadniczo wspólny, porozumiewać się między sobą i osiągać zbieżne wyniki. Styl myślowy jest wynikiem teoretycznego i praktycznego wykształcenia danego osobnika, jest wartością tradycyjną podlegającą rozwojowi historycznemu i prawom socjologicznym, jest on niezależny od woli jednostki.Odmienne style myślowe prowadzą do odmiennych wyników obserwacyjnych. Na pytanie, czy skoro istnieją różne style myślowe, to istnieją także kolektywy myślowe, między którymi w pewnych sprawach nie ma żadnej możliwości porozumienia? Fleck odpowiadał twierdząco.

Zdaniem Flecka, akt poznania zależy zawsze od tego, co już jest znane, co uprzednio zostało poznane, co stanowi społeczny dorobek danej dziedziny wiedzy, z tego względu poznanie nie jest aktywnością indywidualną. Zdanie „Ktoś poznaje coś.” jest niekompletne, ponieważ pomija ono ów trzeci element rzeczywistego procesu poznawczego. Zdanie to nabierze realnego sensu dopiero wówczas, gdy się je uzupełni wyrażeniem: „na bazie pewnego zasobu wiedzy”, lub: „jako członek pewnego otoczenia kulturowego”, albo: „w ramach pewnego szczególnego stylu myślowego, w określonym kolektywie myślowym”.
Fleck bywa określany jako antyindywidualista. Uważał bowiem, że twórcą stylu myślowego nie jest autonomiczny podmiot, ale kolektyw. Podmiotem poznania, według niego, nie jest jednostkowy rozum – rozum czysto logiczny. Podmiot poznający ma w jego ujęciu charakter historyczno-społeczny, historyczno-kolektywny. Dlatego poznawanie, a w szczególności obserwacja, jest funkcją trójczłonową, obok podmiotu i przedmiotu ma w niej każdorazowo udział zbiorowość – każda obserwacja naukowa zawiera wyobrażenia epoki i środowiska. (Pogląd, iż w ogóle nie istnieje obiektywna obserwacja, gdyż każda jest uwarunkowana poprzednią wiedzą, głosił Fleck będąc najprawdopodobniej pod wpływem teorii percepcji opracowanej w latach dwudziestych przez psychologów wiedeńskiej szkoły psychologii.)

Antyindywidualizm Flecka nie pomija jednak roli jednostki w procesie tworzenia wiedzy, gdyż mówiąc o trójczłonowości funkcji poznawania wyraźnie wskazuje na jednostkę jako jeden z jej członów. Zatem nie pomija roli jednostki, ale uwypukla fakt wzajemnej współzależności jednostki i kolektywu. Jednakże jednostka nie jest autonomicznym partnerem kolektywu, którego jest członkiem. Fleck wyraźnie stwierdza, iż naukowcy nie mogą się uwolnić od stylu myślowego swego kolektywu. To znaczy, że odkrycie dokonane przez badacza nie jest aktem samowoli, dlatego, iż pewne elementy stylu myślowego są obiektywne. Myśl nabiera treści w toku komunikacji, treść ta nie jest zależna od podmiotu, ale jest „własnością” kolektywu. Myślenie jest czynnością zbiorową. Badacz nie mówi niczego od siebie, lecz podporządkowuje się „logice” stylu myślowego swego kolektywu. Ponadto, te elementy stylu myślowego, które są obiektywne, wyznaczają sposób, w jaki będzie rozumiane odkrycie naukowe.

Pojęcie obiektywności w doktrynie Flecka jest kluczowe, gdy pytamy, czy Fleck był relatywistą. Otóż wedle Flecka prawda jest obiektywna, a to dlatego, że nie jest zależna od jednostek z których składa się dany kolektyw. Uważał on, iż poznać coś, to poznać obiektywną prawdę. Prawda jest zatem zrelatywizowana do kolektywu myślowego (i właściwego mu stylu myślowego), ale w ramach tego kolektywu jest obiektywna. Prawda, jak stwierdził w artykule Zagadnienia teorji poznawania z 1936 r., to aktualny etap przemian stylu myślowego. Teoria Flecka stawia pod znakiem zapytania epistemologiczną wartość pojęcia rzeczywistości obiektywnej, niezależnej od doświadczenia. Podobnie i fakt naukowy traktowany jest przez ni† nie jako obiektywne zdarzenie czy obiektywny stan rzeczy, ale jako konstrukt działań poznawczych socjopsychologicznie uwarunkowanych. Fakty powstają w ramach określonych stylów myślowych. Przekształcenie obserwacji w fakt naukowy jest procesem kolektywnym. Każde odkrycie naukowe ma swoją prehistorię i swoją historię, której kulminacją jest przekształcenie się owego odkrycia w „fakt naukowy”. Ten ostatni etap następuje wówczas, gdy dane odkrycie zostaje uznane przez odpowiedni kolektyw myślowy, tzn. przez ogół specjalistów z danej dyscypliny.Ani fakty, ani teorie w nauce, pojmowane jako konstrukcje logiczne, nie są autonomiczne – są pochodną stylu myślowego panującego w danym społeczeństwie i w danym kolektywie badawczym. Również każda krytyka pozostaje pod wpływem określonego stylu myślowego; czysta, nie stylizowana krytyka nie istnieje. Krytyka jest stylizowaniem obserwacji za pomocą zasad danego stylu myślowego, dostrajaniem obserwacji do tego stylu. Zawarty w artykule „O obserwacji naukowej i postrzeganiu w ogóle” z 1935 r. pogląd, iż niemożliwy jest izolowany badacz, niemożliwe jest ahistoryczne odkrycie, niemożliwa jest bezstylowa obserwacja można nazwać radykalnym kontekstualizmem.

A zatem, każdy styl myślowy narzuca ograniczenia, które w ramach danego stylu są nie do przekroczenia. Dopóki dany styl myślowy nie ulegnie zmianie, dopóty pewnych zjawisk nie można w ogóle zobaczyć, Aby zobaczyć coś nowego, radykalnie odmiennego, musi zmienić się cały styl myślowy, musi zachwiać się nastrój intelektualny jako całość, musi ustać przemoc skierowanego pogotowia myślowego. Styl myślowy pojęty jako zasada (ogół zasad) organizująca przebieg obserwacji musi ulec zmianie, nie oznacza to jednak rezygnacji z dotychczasowego dorobku naukowego. Skoro kolektywy myślowe posiadające swoisty styl myślowy, swoistą strukturę socjologiczną i swoisty rozwój historyczny powodują wspomniane ograniczenia, to zdaniem Flecka tylko poprzez porównawczą socjologię myślenia można stworzyć racjonalistyczną naukę o poznaniu. Stwarzając porównawczy styl myślenia, wyzwolimy się z więzów kolektywów myślowych i epoki, podobnie jak wiedza naukowa wyzwala nas z chaosu jednorazowości przeżyć indywidualnych. Porównawcza nauka o stylach i kolektywach myślenia będzie, według Flecka, bardziej obiektywna od jednostronnej teorii poznawania, opartej na jednym tylko stylu. Stworzenie porównawczego stylu myślenia równać się będzie stworzeniu nowej dziedziny myślenia, takiej, aby członkowie różnych stylów mogli w jej zakresie myśleć jednako.

Wydaje się zatem, że Fleck postulował poszukiwanie ponadparadygmatycznego stylu myślowego (o stylach myślowych). Jeżeli tak to pogląd ten jest przeciwny stanowisku Thomasa Kuhna (i wielu innych interpretatorów myśli Flecka), który widział we Flecku swego ojca duchowego. Kuhn w swej koncepcji zmienności paradygmatów na drodze – jak sam to określał – rewolucji, przyjmował zerwanie ciągłości rozwoju nauki oraz niemożność porozumienia się przedstawicieli poszczególnych paradygmatów. Natomiast zdaniem Flecka nauka rozwija się w sposób ciągły, chociaż nie poprzez przyrost niepodważalnych prawd. W artykule „Problemy naukoznawstwa” z 1946 r. stwierdził, iż jakkolwiek nie istnieje jakaś jedna nauka, lecz jedynie poszczególne nauki, to wszystkie one związane są wspólnym dążeniem do ostatecznego stanu, jakim jest prawdziwe poznanie mimo, że stanu tego nigdy nie osiągają. Żadna nauka nie zawiera obiektywnego obrazu świata, nawet w znaczeniu jedno-jednoznacznego semantycznego odwzorowania. Nie zawiera nawet żadnej części takiego obrazu. Gdyby tak było, byłaby w nauce jakaś część stała, niezmienna, wiedza naukowa rosłaby poprzez prosty przyrost wiadomości, tymczasem zmienia się ona ustawicznie jako całość. (Dlatego Fleck odrzucił pogląd Koła Wiedeńskiego, że istnieją elementarne i niejako dodawalne do siebie„zdania protokolarne”, będąc przekonanym, iż każda obserwacja jest ze strony logicznej zawiłą hipotezą, opartą na licznych założeniach lub umowach, tak że w identycznych warunkach fizykalnych zawsze możliwe byłyby różne wypowiedzi co do wyniku obserwacji. Natomiast ze strony metodologicznej, każda obserwacja jest funkcją stylu myślowego, tj. wynika z historii oraz z socjologii danego kolektywu myślowego.) Ale jakkolwiek, zdaniem Flecka, nauka nigdy nie osiągnie obiektywnego obrazu świata, to można zaobserwować postęp – rozwój ludzkiej wiedzy.

Wydaje się, że Fleck uważając, iż żaden styl myślowy nie może być wyróżniony przez teorię poznania jako ten właściwy, gdyż wszystkie style są równouprawnione, jest relatywistą. Ale mówiąc o porównawczej socjologii myślenia, która ma stworzyć racjonalną naukę o poznaniu, przeciwstawia się relatywizmowi zakładając możliwość stworzenia bardziej obiektywnej płaszczyzny refleksji poznawczej. Fleck twierdząc, że pomiędzy niektórymi kolektywami nie możliwe jest porozumienie zacieśnia, jak się zdaje, klasę stylów myślowych, które mają zostać poddane badaniom w ramach porównawczego stylu myślenia, do stylów myślowych nauk empirycznych. Dlatego teoria poznania pojęta jako nauka o stylach myślowych posługująca się porównawczym stylem myślenia, który można by nazwać metastylem, miałaby ograniczony

Kontrkultura

Poprzedni wpis

Kościoły słupowe

Następny wpis
Wiedzo Znawca
Redaktor z rzemiosłem w ręku na co dzień szef kontroli jakości w brytyjskim oddziale Amazona. W niedalekiej przyszłości planuje zrealizować młodzieńcze marzenia i napisać książkę.

Komentarze - masz coś do napisania? Zostaw proszę informacje.