Jan Kanty Gumowski

Jan Kanty Gumowski (1883-1946)

Życie

Jan Kanty Gumowski przyszedł na świat 20 października 1883 r. w Krościenku. Wywodził się z dobrej rodziny – ojciec był lekarzem oraz literatem, a matka, Józefa Stehr, pianistką. Dzięki temu Jan, jak również jego brat – Marian (późniejszy numizmatyki, historyk i profesor Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu) otrzymali solidne wykształcenie.

Po kilkakrotnych zmianach gimnazjów, Jan zaczął uczęszczać do Wyższej Szkoły Przemysłowej w Krakowie gdzie ukończył kurs budownictwa. Następnie rozpoczął studia na Akademii Sztuk Pięknych. Właśnie wtedy poznał profesora Józefa Mehoffera i pod jego kierunkiem uczył się rysunku. Jego nauczycielami byli również Leon Wyczółkowski oraz Konstanty Laszczka. Wszyscy oni doceniali i zaznaczali postępy Jana w nauce. Świadectwem zaangażowania oraz zdolności Gumowskiego był otrzymany na zakończenie roku (1905) srebrny medal, a także liczne nagrody za rysunki. Także w tym czasie wydane zostały Pieczęcie miast dawnej Polski Wiktora Wittyga, które Jan opatrzył swoimi ilustracjami.

Ciekawym epizodem była również praca w 1902 roku w krakowskim Muzeum Narodowym oraz Archiwum Akt Dawnych, gdzie inwentaryzował zabytki, pod nadzorem specjalistów (m.in. Stanisława Krzyżanowskiego, Feliksa Kopery czy Adama Chmiela) poznawał sfragistykę, historię sztuki i heraldykę oraz rekonstruował insygnia koronne (tej pracy nie dokończył jednak ze względu na śmierć prof. Franciszka Piekosińskiego, który prowadził badania). Po latach artysta zaznaczał, jak pomocne były dla niego te muzealno-archiwalne studia.

Około 1907 roku, Gumowski wyjechał do Warszawy, gdzie zatrudnił się w Pracowni Witraży Artystycznych F. Białkowskiego, a jego ówczesne projekty możemy oglądać np. w kościele MB Pocieszenia w Żyrardowie. Wtedy też ożenił się z Teklą Kwiek, co spowodowało osłabienie kontaktów z matką i bratem, którzy sprzeciwiali się temu związkowi. Po ślubie z powodu kłopotów finansowych Jan powrócił do Krakowa, a jego żona wyjechała do siostry do Petersburga.

Gumowski kontynuował naukę rzeźby u prof. Laszczki i zajmował się różnymi pracami. Zatrudnił się m.in. w wytwórni witraży Żeleńskich a potem w Szkole Przemysłowej jako nauczyciel. W tym czasie do Krakowa powróciła także żona artysty.

W latach ok. 1912-1914 (z przerwami) dzięki stypendium rodziny Czartoryskich, będącym nagrodą za zwycięstwo w jednym z konkursów krakowskiego Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych, kontynuował studia we Florencji, Monachium i Paryżu. W międzyczasie brał udział w wielu wystawach np. w warszawskiej Zachęcie czy TPSP w Krakowie. Ozdobił również malarskimi fryzami ściany willi należącej do Feliksa Kopery.

Gdy w roku 1914 powrócił do kraju, wstąpił do Legionów Polskich (do 1918 roku służyło tam około 180 plastyków) i walczył w rozpoczynającej się właśnie I wojnie światowej. Po kilku miesiącach zaczęły powstawać jego pierwsze legionowe prace. Dokładną historię Jana z tego okresu, a także późniejszą, gdyż w lipcu 1919 r. wcielony został do 13 pułku ułanów wileńskich (kawalerii okresu międzywojennego), znaleźć możemy w dokumentach Centralnego Archiwum Wojskowego w Warszawie. Okres międzywojenny był czasem spędzonym z rodziną oraz wypełnionym pracą, lecz w 1942 roku Jan został aresztowany podczas łapanki w kawiarni krakowskiej „Plastyków” i wywieziony do Oświęcimia. Po dwóch miesiącach został zwolniony dzięki wpływom hitlerowca, który jako miłośnik sztuki przypadkowo już wcześniej nawiązał kontakt z Gumowskim. Jan zmarł 6 listopada 1946 r. po ciężkiej chorobie (miał raka płuc) w wieku 63 lat. Artysta pochowany został bezimiennie w grobowcu rodziny Malinowskich na Cmentarzu Rakowickim.

Twórczość

Techniki plastyczne w jakich tworzył Jan Gumowski to akwarela, malarstwo olejne, rysunek ołówkiem i piórkiem oraz litografia. Dziś najbardziej znane są jego prace przedstawiające polskie motywy architektoniczne m.in. z Krakowa, Gdańska czy Lublina. Podczas podróży wojennych zachowywał także na papierze pejzaże i obozy wojskowe. Tworzył również ilustracje do książek oraz portrety przyjaciół i dowódców, a także znanych osób np. Józefa Piłsudskiego oraz jego współpracowników. Opracowywał też całe teki zawierające autolitografie obiektów architektonicznych wybranych terenów. Pierwsza część tego typu kolekcji pt. Motywy architektury swojskiej, została wydana w 1910 roku (jak podawał sam artysta) lub ok. roku 1913. Druga (Motywy architektury polskiej) poświęcona była obiektom sakralnym Kielecczyzny (1917), trzecia Lublinowi (1918), czwarta Jasnej Górze (1926), piąta widokom Krakowa (1926), a następne Gdańskowi (1928) i Krynicy (1931).

Ważnym zamówieniem były także prace dla Ministerstwa Spraw Wojskowych. Artysta miał na podstawie różnych dostępnych mu źródeł odtworzyć siedemnastowieczny wygląd takich miejsc jak Warszawa, Kraków, Biecz i Tarnów oraz innych zamków i fortyfikacji Rzeczpospolitej sprzed potopu szwedzkiego. Nie zdążył jednak przed śmiercią w pełni dokończyć swej pracy.

Epizod lubelski

Jan Gumowski podczas działań wojennych w 1916 roku na Wołyniu doznał zapewne kontuzji, którą leczył w szpitalu w Chełmie. Poszpitalny okres ozdrowieńczy – jak określa to Jerzy Żywicki – spędził wtedy w Lublinie. W czasie tego kilkunastodniowego pobytu artysta mógł zapoznać się z zabytkami i architekturą miasta, a niektóre z obiektów uwiecznił w swoich pracach. Dziś dwie teki lubelskie znajdują się np. w Dziale Zbiorów Specjalnych Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Lublinie. Prace wykonane są ciemną kreską lub w lekkich brązach i kolorach pastelowych (co jest w graficznych pracach Gumowskiego jest nieczęste). Przedstawiają one m.in. Bramę Krakowską, Bramę Grodzką, kamienice nieistniejące już dziś ulicy Szerokiej, drewniane zabudowania ulicy Krawieckiej, Podzamcze i Kalinowszczyznę. Większość uwiecznionych przez Gumowskiego obiektów już nie istnieje i z tego zapewne powodu niektóre z nich nie zostały nigdy zidentyfikowane. Wierząc jednak artyście, że wiernie odtworzył widziany wtedy Lublin, możemy wyobrazić sobie, jak wyglądała zabudowa miasta na początku XX wieku. Często oprócz samego rysunku danego obiektu, Gumowski umieszczał w rogu arkusza także rzut budynku.

 

O ile szkice i pierwsze prace np. akwarelowe Jan wykonał jeszcze na miejscu, tak same litografie powstawały dopiero od końca 1917 roku, gdy wrócił już do Krakowa. Wszystkie arkusze, których było 15, zostały umieszczone luźno w tekturowej tece z podpisem i herbem Lublina. Jak zaznacza Jerzy Żywicki: „Wszystkie odbitki odznaczają się walorami plastycznymi i graficznymi, wdziękiem formy i treści, siłą obrazowania. Charakter wydawnictwa pozwala na traktowanie go jako albumu, ale również na swobodne wyłączanie z niego pojedynczych ilustracji i eksponowanie ich jako w pełni wartościowych, samodzielnych obrazów.” Sprowadzenie do Lublina teki Motywów to rok 1921, natomiast szerszej publiczności zaprezentowano ją dopiero 32 lata później, podczas wystawy poświęconej przedstawieniom koziego grodu w grafice polskiej.

Generacja X

Poprzedni wpis

Jurewicz Aleksander

Następny wpis
Wiedzo Znawca
Redaktor z rzemiosłem w ręku na co dzień szef kontroli jakości w brytyjskim oddziale Amazona. W niedalekiej przyszłości planuje zrealizować młodzieńcze marzenia i napisać książkę.

Komentarze - masz coś do napisania? Zostaw proszę informacje.